sierpień4

Ciąża utracona...

dodano: 4 sierpnia 2012 przez Sanlofea


Hmm...no cóż, nie długo trwała moja radość...W piątym tygodniu ciąży natura zdecydowała, że zarodek małego człowieka jest zbyt słaby na ten świat... Poroniłam...

 

Na sekundę odjęło mi zmysły...

 

Ale juz po chwili uświadomiłam sobie, że przecież obok mnie siedzi moje jedno małe szczęście i widocznie jeszcze nie czas i miejsce na powielanie szczęścia... Jest Artur, kochany synek, zdrowy i radosny. Nie miałam nawet czasu uronić łzy, no może jedną w windzie wracając ze spaceru jak nikt nie widział...powtarzam sobie, że tak miało być. Dwa tygodnie temu miałam poważny atak migreny, który zwalczyłam garściami silnych proszków przeciwbólowych... Zapewne miało to kluczowy wpływ na tok późniejszych wydażeń. Może uszkodzenia były zbyt duże by poradzić sobie z prawidłowym rozwojem. W każdym razie dziś wiem, że ostatni wynik badania krwi uchwycił już poporonny spadek wartości Beta HCG we krwi...Trudne doświadczenie życiowe i tylko dzięki mojemu Przyjacielowi - Bogu, wciąż mam w sercu pokój i nadzieję. Jedno wiem, Jego plan jest dużo lepszy od mojego, zatem nie pozostaje nic innego jak tylko UFAĆ, bo jeszcze nigdy mnie nie zawiódł!

Choć zwyczajnie po ludzku smutno mi przez chwilę..., ale jutro znów zaświeci słońce.

 




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 4 sierpnia 2012 Konto usunięte napisała:

Silna jesteś...


zgłoś
Sanlofea 5 sierpnia 2012 Sanlofea napisała:

To wszystko dla Nich


Pokaż pozostałe komentarze 5 ›
zgłoś
Sanlofea 6 sierpnia 2012 Sanlofea napisała:

To prawda.


zgłoś
Levanda 6 sierpnia 2012 Levanda napisała:

Bardzo mi przykro :( z pewnością urodzisz jeszcze upragnione dziecko.